Opcje logowania:

Pomiń reklamy



ElectronicMusic.plwstecz

Wywiad z Someone Else

2008-05-04 13:36:17 | czytany: 4408 razy

Wywiad z Someone Else
Foto: Tyler Swanson 2006
Jest jednym z najbardziej charakterystycznych artystów sceny klubowej ostatnich lat. Często to pułapka, jemu udało się zachować oryginalność i nie znudzić publice. Jest tez nader zdolnym biznesmenem, z sezonu na sezon serwującym światu nowe talenty i sprzedającym płyty w dużych nakładach. Nie rozstaje się ze swoimi zapeczkami, ponieważ lubi czapeczki, no i jest łysy, poza tym ma dziwne poczucie humoru i bardzo interesujący punkt widzenia na wiele tematów. Specjalnie dla dZ media odpowiedzi na pare pytań udzielił mastermind Foundsoond Records - Sean O'Neal aka someone else. Jego live będziecie mogli podziwiać juz 10 maja w Warszawie na zaproszenie detroitZDRoJ!

Wywiad: Michal bshosa Brzozowski / dZ media

(b) Hej Sean. Do tej pory przyzwyczaiłeś nas do dosyć dużej aktywności wydawniczej na rynku, tymczasem od momentu publikacji Twojego albumu nastała cisza. Co się z Tobą dzieje?

(se) Od tego momentu jestem w ciągłej trasie, więc nie miałem zbyt wielu możliwości, żeby skupić się na muzyce. Ale mimo wszystko udało mi się skończyć parę remiksów, może nawet 10. Nie wiem, było ich tyle, że już nie pamiętam. A teraz ostatecznie udało mi się skończyć moje studio, także znowu zacznę produkować moją własną muzykę. Na pewno pojawią się release'y dla Foundsound i LoMidHi, no i jeszcze pare innych. Ale nie mówmy o rzeczach,
których nie ma.



(b) Jakie były highlighty Twojego tournee?



(se) Hmmmm. Na pewno warte wspomnienia były Philadelphia, Mexico City, Moskwa. Natomiast najlepsze kluby to zdecydowanie Rex w Paryżu i Yellow w Tokio.


(b) Grasz live'y czy sety djskie?


(se) To i to. Ostatnio staram się grać więcej z płyt, bo sam nie mogę już słuchać swojego live'u, hehe



(b) Jaki jest Twój set up, jeżeli chodzi o live?

(se) Z powodu podróży lotniczych najczęściej jest to tylko komputer i kontroler. W miejscach leżących blisko mojego miasta używam też drummachine, mikrofonu, syntezatora i jeszcze paru innych zabawek. Im więcej gadżetów tym więcej zabawy grając.



(b) Dalej mieszkasz w Filadelfii, czy wzorem wielu kolegów przeniosłeś się do Europy?


(se) Razem z Miskate mamy mieszkanie i studio w Berlinie, także nasz rok dzieli się na dwie fazy - amerykańską i europejską. Na pewno jednak na stałe wrócimy do Filadelfii już za jakiś czas.



(b) Poza tym, że foundsound to platforma winylowa, a unfoundsound cyfrowa.
Jakie są zasadnicze różnice w koncepcjach?


(se) foundsound to pokręcone, przeznaczone do tańca kawałki skonstruowane z sampli, organicznego minimalizmu i dźwięków nagrywanych na żywo dookoła nas. Foundsound jest skierowany przede wszystkim do dj'ow, ale nadaje się także do słuchania w domu. Głównym mianownikiem wytwórni jest fakt, że wszystkie kawałki składają się, przynajmniej w części, z dźwięków samplowanych na żywo z otoczenia i tzw. dźwięków znalezionych (found-sounds) - dźwięków życia codziennego, czyli wszystkiego co słyszymy w mieszkaniu, na ulicy, na polu, w parku, gdziekolwiek, jakkolwiek .... To dosyć proste, a jednocześnie nieograniczone. Jednoczesnie muzyka z katalogu foundsound zawsze jest klasyfikowana jako minimal techno, mając jednakże absolutnie oryginalne brzmienie . Posuwamy się zdecydownie w kierunku pewnego rodzaju udziwnienia i specyficznego funku w każdym z releasow. Mamy też darmowy netlabel Unfoundsound, ten też stylistycznie osadzony jest w świecie minimal techno i spełnia funkcje promocyjną dla foundosoundu. Każda EP'ka jest darmowa i można ją ściągnąć w mp3 256 kb/s, albo formacie FLAC czyli skompresowanym wav. Każda z EP została ściągnięta tysiące razy. To niesamowita forma promocji dla artystów i dla wielu z nich to właśnie netrealease na Unfoundsound był krokiem, który sprawił, e zaczęli wydawać winyle dla uznanych wytwórni, że ktoś w ogóle dostrzegł ich talent. Dla nas jest to także forma testu dla tych artystów i sprawdzenia czy ich twórczość będzie prawdziwą wartością dodaną dla foundsound. Tysiące ludzi wypowiadających się na temat ich twórczości to dosyć dobry test rynku. Najlepszym przykładem niech będzie Barem. Od momentu wydania EPki dla Unfoundsound jego kariera nabrała niesamowitego wręcz tempa.


(b) No właśnie. Unfoundsound odkrył dla świata muzycznego takich artystów jak m.in. Barem, Butane, Agnes czy Dario Zenker. Czy czujesz się jak ojciec chrzestny ich kariery?


(se) Nie, to oni i ich talenty są ojcami chrzestnymi, wujami i matkami swoich karier, ale jestem zaszczycony, że mogłem im w tym pomóc hahaha ;).


(b) W takim razie kto z nowych postaci zadebiutuje teraz na unfoundsound?


(se) W tej chwili wydajemy kompilacje młodych artystów z Filadelfii, a potem będą releasy Anrew Granta i Fidgeta. Natoomiast na Foundsound przygotowujemy EPki Barema, Miskate, Fusiphorma, Marka Henninga i moją własną.


(b) Co sprawiło, że zapragnąłeś mięć własną wytwornie płytową?


(se) Prowadzę wytwórnie od 1994 roku. Najpierw było to Fuzzy Box Records, potem razem z Jay Hazem i Bjornem Hartmannem założyłem Tuning Spork. Także start Foundsound był po prostu kolejnym logicznym krokiem w moim rozwoju.


(b)Po wydaniu "Picture Perfect" czyli drugiej płyty Twojej wytworni w ciągu bardzo krótkiego czasu stałeś się jedna z najgorętszych i najbardziej pożądanych postaci na scenie techno. Jakie to uczucie?


(se) Nie wiem. Nie zauważyłem hahahaha


(b) Skąd wziął się pomysł na szalony videoclip do "Pictrue Perfect"?


(se) Moja przyjaciółka z Filadelfii, która jest odpowiedzialna za Video oprawę Foundsound Parties, czasem zarabia pieniądze kręcąc filmy na weselach. Raz użyła takiego materiału do wizualizacji mojego live, tak tez powstał ten fantastyczny teledysk.


(b) Co sadzisz o wszędobylskim nadużyciu słowa minimal i fakcie, że tak dużo zlej muzyki jest wydawanej przez złych artystów dla beznadziejnych wytworni, a wszystko to pod hasłem minimal?


(se) Cóż, ostatnio zdałem sobie sprawę, że w tym momencie rozwoju sceny muzycznej podoba mi się co najwyżej 10% muzyki określanej jako minimal. Nasza scena na pewno jest w tym momencie przesterowana i rozdmuchana do granic możliwości. To jednak standard gdy jakiegoś ruchu w sztuce dotyka moda. Nie zmienia to też faktu, że ukazuje się także dziś mnóstwo znakomitej muzyki, po prostu trzeba teraz lepiej szukać. Co do samego słowa minimal naklejanego wszędzie, nie obchodzi mnie to. Zawsze jest potrzebne takie słowo - etykietka na wszystko, moim zdaniem ta wszechobecna moda jest po prostu początkiem końca mody na to co robimy - i bardzo dobrze. Ja nigdy nie chciałem być określany jako minimalista, po prostu produkuje muzykę, a ludzie dookoła wciskają mnie do szuflady z napisem minimal, niech będzie i tak, moim zdaniem duża część mojej własnej muzyki nie jest wcale minimalna.


(b) Co sadzisz o pogarszającej się sytuacji rynku winylowego?


(se) Myślę, że winyl nie umrze jeszcze przez wiele lat, ponieważ tyle osób przyzwyczajonych jest do grania wlaśnie z winylu. Z drugiej jednak strony biorąc pod uwagę fakt, że winyl tworzony jest z surowców nieodnawialnych takich jak ropa, jego koniec musi w pewnym momencie nadejść i na to nie będziemy mieć już wpływu. Jednocześnie dla wielu ludzi na świecie w krajach takich jak Argentyna, Meksyk, Rosja czy Chiny płyty winylowe to dobra luksusowe i dlatego to bardzo dobrze, że można tam kupować muzykę przez internet. Myślę także, że wytwórnie i artyści, którzy odmówią współpracy z rynkiem cyfrowym zbankrutują. Jest to trend rozwoju i jest on nieunikniony. Nie sadze, że rolą artystów czy wytwórni jest dyktat jaki format jest dobry, a jaki zły. Myślę, że ich rolą jest po prostu oferowanie muzyki, niech konsumenci decydują w jakiej formie chcą za nią płacić.


(b) Jak określiłbyś ogólna kondycje sceny w dniu dzisiejszym?


(se) Znajduje się na etapie silnej przebudowy. Musimy czekać, czas zrobi swoje.


(b) Jaki jest najdziwniejszy dźwięk jakiego używasz w swoich kawałkach?


(se) Pierdnięcie. Po prostu moja dupa!


(b) Czy są jacyś artyści, muzycy, którzy Cie inspirują?


(se) Najczęściej ci, z ktroymi pracuje czyli Miskate, Ben Parris czy Easy Changes. Ale także Herbert i Spike Jones.



(b) Co wiesz o Polsce?


(se) Wiem, że Niemcy jeżdżą tu, żeby kupić papierosy i wiem, że granice są teraz otwarte i to mnie bardzo cieszy. Tak naprawdę to wiem o Polsce bardzo niewiele, może poza historia z wojen światowych.


(b) Czego oczekujesz?


(se) Niesamowitej wódki. I ludzi na imprezie, którzy będą reagować na najmniejsze zmiany w muzyce. Wyobrażam to sobie jako mix miedzy Niemcami a Rosją. A ponieważ zarówno w Niemczech jak i w Rosji imprezy są naprawdę super to myślę, że u was będzie wyjątkowo. Wszyscy moi przyjaciele, którzy wystąpili w Warszawie gorąco mi ją polecali. Naprawdę nie mogę się doczekać.



Twoje typy na przyszłość :

Artysta : Daniel Steinberg

Label : Konque (nowy label Davida Lasta)

Net Label : Produkt i Harry Klein



Zobacz również:

Autor: bshosa Komentarze: [0]


Dodaj swój komentarz »
Wyślij wiadomość znajomemu »