Jesteś w
>> strona główna > wykonawcy > islandia
KONKURS |Wygraj: zaproszenia na imprezy
Artysta
Gus Gus
Imię i nazwisko: Gus Gus
Pseudonim artystyczny: Gus Gus
Miejsce zamieszkania: Reykjavík
Urodzony: brak
Gatunek: house/elektro/trip-hop
Strona internetowa: http://www.gusgus.com/
„Przyjemność” i GusGus.
Pewnego razu (1995), na północy, żyło sobie dwóch młodych chłopaków, którzy chcieli nakręcić krótki film dokumentalny na temat środowiska artystycznego w rodzinnym miasteczku Reykjaviku. Film miał się nazywać „Pleasure”. W tamtym czasie Sigurður Kjartansson (były model) i Stefán Árni Þorgeirsson (pilot), bo o nich mowa, mając dobre kontakty w Reykjaviku, nie mieli problemów ze zgromadzeniem „śmietanki” Islandzkiej sceny artystycznej. Po kilku miesiącach mieli wystarczający fundusz do stworzenia „Przyjemności”, i co równie ważne udało im się zebrać tak dobrych artystów jak Daniel Ágúst Haraldsson, Magnús Jónsson, Emilíana Torrini, Hafdís Huld Hákonardóttir, Heiðrún Anna, Ragnheiður Axel (który stworzył tak niewiarygodny kawałek techno jak „Message from Disney” z Verain na pierwszym albumie zatytułowanym w połowie jako GusGus z 1995), Baldur Stefánsson (geniusz finansowy), fotograf Stephan Stephensen aka President Bongo, oraz kilku innych lokalnych aktorów, takich jak Birna Hafstein i Kjartan Guðjónsson. Pozwoliło im to zacząć zdjęcia na koniec maja 1995. Oczywiście, pieniądze skończyły się wraz z końcem miesiąca. Artyści, chcąc uniknąć rozpadu grupy, postanowili zacząć tworzyć muzykę. Aktorzy byli kompozytorami piosenek, pisarze byli aktorami, więc Daníel Ágúst i Magnús Jónsson, ciesząc się światowym sukcesem ich zespołów Nýdönsk i Silfurtónar byli jednocześnie gwiazdami popu i sceny. Ale brakowało jeszcze czegoś wyjątkowego. Sigurður wówczas nawiązał kontakt z guru techno Birgirem Þórarinssonem aka Biggi Veira i jego dj’em Magnusem Guðmundssonem aka Herr Legowitz z grupy T-world.
T-world odznaczył się na lokalnej scenie techno w Reykjaviku takimi kawałkami jak Anthem czy Purple. Oba te utwory znalazły się później na albumach Gusgus, Purple na Polydistortion i Anthem na Gusgus vs T-world. Wraz z nadejściem lata prace nad albumem posuwały się do przodu w różnych miejscach. Prawdopodobnie najsłynniejszym z nich jest „Blue room”, usytuowany w pobliżu kultowego „Klink&Bank”, ale ostatnie takty zostały zarejestrowane w ciągu 10 nocy w Studio Sýrland. Spontaniczne nagrywania zaczęły się przekształcać w pełny album. Pierwsze wydawnictwo sygnowane w połowie jako „GusGus” został wydany późną jesienią 1995. Wydawnictwo wyszło w liczbie 1000 kopii, opakowane w ręcznie robione papierowe koperty w w 3 kolorach: białym, turkusowym i pomarańczowym.
Po tym wydarzeniu Emílíana Torrini zaczęła działać solo, Ragnheiður Axel wyjechał do Nowego Jorku na studia, a Heiðrún Anna zaczął naukę na akademii Paul’a McCartney’a w Liverpoolu, będąc jednocześnie wokalistą w ekipie techno – Coburn.
Polydistortion.
Mając nazwę zaczerpniętą z klasycznego niemieckiego filmu Wernera Fassbindera, “Fear eats the Soul” i garstkę szalonych indywidualności w swoich szeregach zespół wypuścił pierwszy album Polydistorstion w 1996. Oczywiście, wydawnictwo od razu okazało się sukcesem, z takimi megahitami jak “Believe” (ze słynnym samplem z Jungle Jazz autorstwa Kool G and the Gang), „Polyesterday”, czy „Barry”. Polydistortion było czymś wyjątkowym, muzyka była niezwykła, oprawa stworzona przez V23 wgniatała w ziemię, a remixy (autorstwa Carl Craig, 16B, czy Marka Bella) na zawsze weszły do kanonu muzyki elektronicznej. Występy na żywo, bogate w wizualizacje mixowane live, szybko zyskały całą rzeszę fanów. Klipy były tworzone z wielkim rozmachem. "Polymovie", teledysk do Polyesterday, został nakręcony na taśmie super8 mm i finalnie przerobiony na kinowy format S16. Dźwięk został nagrany w standardzie dolby stereo, wiec „Polyesterday” został przearanżowany na film. Nakręcono jeszcze klipy do „Believe” i „Barry”, gdzie w przypadku tego drugiego stworzono dwa różne zakończenia. Jedno, do oglądania za dnia, i drugie, prowokujące, mrożące krew w żyłach, zalecane do oglądania po zmroku.
This is normal.
Następny album “This is Normal” został wydany w 1999. Znalazły się na nim takie kawałki jak „Ladyshave” czy „VIP”. Zamieszczone na nim klipy (Starlovers and Ladyshave) i remix „VIP” autorstwa MAW, pozwalały liczyć na duży sukces. Niestety, nie do końca tak się stało. Wydatki zaczęły przewyższać dochody i trzeba było sprzedać dużą część sprzętu. Nie zatrzymało to jednak dzielnych muzyków, którzy jeździli po całym świecie promując „This Is Normal”.
Kryzys Millenium
Na przełomie wieku odeszło 7 członków zespołu: Hafdis Huld jako pierwszy, a po nim Daníel Ágúst, Magnús Jónsson, Baldur Stefánsson, Magnús Guðmundsson, Stefán Árni Þorgeirsson i na końcu Sigurður Kjartansson.
Gusgus vs T-world i Pineapplerecords.
Chcąc w końcu dorobić się jakiś pieniędzy, grupa wypuszcza "Gusgus vs t-world". Znalazły się tam same niepublikowane wcześniej utwory, z wyjątkiem „Anthem" i "Purple". Instrumentalny album zyskał różne recenzje, a jego wydanie poprzedził mały tour po Francji z francuskim zespołem reggae Mr. Gang i hiphopową grupą z południowej Afryki. Trasa szczęśliwie zakończyła się w Strasburgu.
Earth dołącza do zespołu.
Nowy członek (właściwie członkini), Urdur Hákonardottir aka Earth została zwerbowana do zespołu po absolutnie niesamowitym pokazie w Thomsen Club na przedmieściach Reykjavik pod koniec roku 2000.
“Attention” nigdy nie ucichnie.
Prace nad “Attention” przebiegały u podnóża góry Esja w Reykjavík i były głównie czasem zabawy. Singlowy hit “David” powstał w Borgartún na samplu Mad Professora. W roku 2000 kiedy Earth i President Bongo zaczęli pracować razem, szybko dołączył do nich Biggi Veira. Wspomagani przez Buckmastera de la Cruz zaczęli komponować utwory, które później miały złożyć się na „Attention”, wydane we wrześniu 2002. Album został dobrze przyjęty, z wyjątkiem starych konserwatywnych fanów GusGus, którzy nie mogli przyjąć nowych kierunków w których poszła muzyka zespołu. Starzy fani zaczęli się wykruszać, ale utworzyła się spora grupa nowych. „Nigdy nie biegnij za autobusem, zawsze będzie następny”. Zespół dopracował sceniczne wizualizacje, dzięki którym koncerty stały się jeszcze lepsze. Muzycznie, album odwoływał się do korzeni techno Biggiego, Presidenta Bongo i Buckmastera. Podczas prac nad nim, powstawało wiele dylematów, na temat sprzętów, instrumentów, dźwięków itd. Wiele razy wybuchały awantury. Jednym słowem, trudny album do zrobienia, ale łatwy do pokochania. Remixy zrobiły takie tuzy jak Darren Emerson, Captain Comatose, Aaron-Carl, Medecine 8, Paul Jackson i wielu innych rozwalaczy parkietów na całym świecie.
Zobacz również:
- Aktualności: Gus Gus powraca
- Aktualności: Gus Gus cztery razy w Polsce
- Aktualności: Gus Gus powracają do Polski
- Aktualności: Gus Gus zapracowani
- Recenzje: Forever
Komentarze: [1]